-
Poniedziałek, 28 grudnia 2009
-
Albo przez święta schudłam, albo ciuchy się w szafie same rozciągnęły.
-
-
Poniedziałek, 21 grudnia 2009
-
Po 3godz wizycie u fryzjera jestem bogatsza o kilka swiatecznych przepisow, dwie przestrogi przed malzenstwem i historie zycie trzykrotnej rozwodki. Aua.
-
-
Niedziela, 20 grudnia 2009
-
#słucham w tematyce tej samej: Muse - Time is running out
#nucimisię -
Dobre ujęcia Piróga w Izraelu by Bart Pogoda [bartpogoda.net](s)
-
Przeraźliwa trafność stwierdzenia, "The time to relax is when you don’t have time for it.”
-
#słucham Muse
-
Odnoszę wrażenie, że dziś mięśnie pośladków i ud próbują się stać odłączną częścią mnie samej. Ała wymownie.
-
-
Sobota, 19 grudnia 2009
-
Od jutra, na czas nieokreślony, przyjmę możliwość się sklonowania, tak pięciokrotnie. Albo i więcej.
-
Późno poranne kocie ruchy, frywolny pląs ze ściereczką wonności, w rytm przyjaznej muzyki, np., o:
#nucimisię
-
-
Czwartek, 17 grudnia 2009
-
Przed wyjściem założyłam plan oszczędnościowy, szlag go trafił po przekroczeniu progu centrum handlowego. Niemniej jednak, każdej zakupionej rzeczy się wyprę.
-
-
[^kashmir] jedyną rzeczą jaka jest w stanie zamortyzować upadek to moje własne, prywatne piersi: czyni +10 do pstryczka w ucho. Przytup.
-
[^kashmir] na stan ten, mój informatyk odrzekł, żebym upadała na cyt. 'klatę' gdyż, albowiem, ponieważ...
-
Wysokie obcasy, wąska spódnica i drogi/chodniki zasypane śniegiem: czyni +10 do gleby.
-
-
Wtorek, 15 grudnia 2009
-
Enion DG - Istambul #siatkówka
-
[^kashmir] popełniłam faux pass, a on spadł z krzesła.
-
Od jutra w pracy goszczę francuzów, oczywiście dowiaduje się o tym za pięć trzecia. Na pytanie dyr czy radzę sobie z francuskim, odpowiadam iż praktycznym tak.
-
Wypieranie rzeczywistości all day long, tak do wiosny, czy lata.
-
-
Poniedziałek, 14 grudnia 2009
-
Uszczypnelam sie milion krotnie na smak wspomnien przywrocony kazdym krokiem. Powrociwszy, wyobraznia ma przymiera chlodem. I inne.
-
-
Środa, 9 grudnia 2009
-
Poczynilam zakupy na Oxford street, lzejsza o £, ciezsza o kilka zupelnie "niepotrzebnych" laszkow. I ulubione podroze underground.em
-
-
Poniedziałek, 7 grudnia 2009
-
z wizyta u Elki, Windsor.
-
-
Środa, 2 grudnia 2009
-
z wizyta u Bena.
-
-
Wtorek, 1 grudnia 2009
-
#słucham Finger Eleven - Paralyzer
"Me and my way to You.." -
"Cierpliwość jest sztuką żywienia nadziei" tak głosił napis na skrawku papierka, którym nota bene, bym się udławiła. Istna masakra ciastkiem z wróżbą. Czy coś.
-
Gdyż, w ogóle nie dziwi mnie fakt przepakowywania się, pozwolę sobie tym razem nie odpuścić też. Bez przyjemności zupełnie.
-





