-
Czwartek, 30 września 2010
-
Tak analizując, to zaszczepiłam w sobie eklektyzm. Na wygodę, tudzież niewygodę moją.
-
"Ja Cię kręcę, a ty masz swój świat" rzekł.
-
#słucham White lies - Farewell To The Fairground
-
#słucham The Frames - Seven day mile
-
Nuda.
-
W ramach zaległej wymiany czułości z informatykiem, w rozmowie telefonicznej pada: "- I pies Ci modre lizał, - I ja jemu też, ha!". Mamy się z głowy do poniedz.
-
A skoro w chorobie nie ma lekko, to ja sobie powzdycham platonicznie
-
Dostrzegłam zależność: leże - boli mnie głowa, wstaję - głowa boli bardziej i mdleje. Znaczy się stan pacjenta sie polepsza. Aha.
-
-
Środa, 29 września 2010
-
o tu, na chwilę..
-
[^mado] jesli taka odpowiedź cie satysfakcjonuje to: ja bym nie doleciala ;-)
-
[^art] [^kashmir] i w psychiatryku. I .. whatever ;-)
-
[^art] i zglos mnie za wczasu na urazówce ;-)
-
Muszę się tego nauczyć, może w końcu przestanę się spóźniać do pracy..
-
Jakiegoś seriala bym...
-
[usunięty] +1
-
I mam wkurwa, jak zwykle ostatnio, bo jutro miałam grać pierwsze skrzypce i spijać śmietankę, a gram zajebiscie chorą i pije zajebiście niedobre medykamenty.
-
Budzę się (z) EskąRock. Garść tabletek, całodniowe leżakowanie. To już etap "ja chcę do pracy!"
-
-
Wtorek, 28 września 2010
-
Zakichany dzień. Dosłownie.
-
-
Poniedziałek, 27 września 2010
-
Szósty telefon z pracy, szósty zaczynający się od słów "Nie wiemy co mamy robić". Jeszcze jeden a odpowiem "Rozebrać się i ciuchów pilnować".
-
Wykicham płuca, wypłacze musk!! ;/
-
L4, drugs & rock'n'roll. :D
-
"Zaraz przyjdę i Cię zbadam, a wieczorem przyjdziesz Ty i L4 wypiszesz sobie sama" to sie nazywa układ partnerski, O!
-
Rejestracja w przychodni otwarta od 7:30, dzwonisz o 8 i dowiadujesz sie, że kazda z 7 lekarek ma komplet pacjentów. Sweetaśnie, kurwa.
-
Tradycyjnie już jesień zaczynam przeziębieniem. Dzień dobry spod pierzyny.
-
-
Czwartek, 16 września 2010
-
Posłuchać ciszy.
-
Jak zwykle przy pakowaniu, status - powiedzmy done.
-
suabo mi, srsly
-
Najulubienieńsza część wyjazdowa - pakowanie, sic!
-
Z rozmowy: "On ma ćwiartkę mózgu, Ona ćwiartkę, wiec jak się zejdą będzie awaria". Mwahaha...
-
Kawy.
-
Będe ciocią, dotarło. Jeszcze tylko matkę muszę uświadomić i upewnić, że będzie matką. Orzech, wam powiem, włoski w skorupie.
-
Takiego maslanego, z różnym nadzieniem, cytrynowym lukrem, bym, pączusia.
-
[^ecce] gumki tez, patrzac na poczynania niektorych.. wszystkich politykow i obroncow krzyza. Amen.
-
Mam tu inwazje kobiet z wasem, od rana juz trzecia. Niewsmak mi totalnie. NIECH_MNIE_KTOS_STAD_UKRADNIE
-
-
Wtorek, 14 września 2010
-
-
[^zakuurzona] ległam i kwikłam ;-)
-
Oraz, od jutra koniec z czekolada, czwartą kawą i przeklinaniem. To w ramach postanowień przed_noworocznych.
-
Rozmowa: -'Ej robie analizę w excelu i widze jakies zielone ludki, czy coś?!' -'Ja widuje czasem białe myszki, ale z ludkami to jeszcze nie miałam przyjemności'
-
'Don't cry! Just say 'fuck you' and smile'
-
Ja się dziś tylko nadaję do kija.
-
Amantorszczyzna, mać.
-
Lubie skróty myślowe i nie lubie jak ich ktoś nie potrafi rozwinąć.
-





